Nasza oferta jest na Gruperze!

Witaj­cie, tym razem krótko. Chcie­li­śmy się tylko pochwa­lić, że naszą ofertę może­cie zna­leźć na gruper.pl. Tym samym może­cie nas wyna­jąć o ponad 50% taniej :)

Nasza oferta na www.gruper.pl

Rozdajemy prezenty!

Dziś ponie­dzia­łek, co ozna­cza, że czas opu­bli­ko­wać wyniki naszego kon­kursu. Od jego roz­po­czę­cia naszą stronę na Face­bo­oku polu­biło ponad 50 osób za co ser­decz­nie dzię­ku­jemy! Jeste­śmy nie­zmier­nie dumni z faktu, że nasz pro­jekt zain­te­re­so­wał tak wiele osób! Ale do rze­czy — wyniki czekają.

Loso­wa­nia dokona Prze­my­sław, jako osoba o nie­zmier­nym uroku oso­bi­stym :)

Gra­tu­lu­jemy Zwy­cięz­com! Skon­tak­tu­jemy się z każ­dym z Was, jak powie­dział Prze­mek w celu usta­le­nia szcze­gó­łów sesji.

Przygotowujemy dużą publikację

Witaj­cie,

Chcie­li­by­śmy Wam dzi­siaj poka­zać kilka zdjęć z ostat­niego pro­jektu, który reali­zu­jemy. Otóż, nasza zna­joma — Edyta, która pomaga nam ogar­nąć więk­szość naszych sesji od strony wizażu, pro­wa­dzi swo­jego bloga i dla swo­ich Czy­tel­ni­ków (choć pew­nie bar­dziej czy­tel­ni­czek :) ) posta­no­wiła przy­go­to­wać pre­zent w postaci porad­nika nt. wizażu i pie­lę­gna­cji. Żeby ta publi­ka­cja mogła się uka­zać nie­zbędne były zdję­cia. O ich przy­go­to­wa­nie popro­szeni zosta­li­śmy Wło­dek i ja.
Masa pracy, przy oka­zji dobrej zabawy i kilka poważ­nych prze­me­blo­wań, jed­nak efekt jest cał­kiem nie­zły. Na razie wrzu­camy Wam back­stage, oczy­wi­ście gotowe kadry też Wam poka­żemy, ale na to musi­cie nam dać jesz­cze kilka dni.

Dla wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych Pań i Panów — blog Edyty wraz z lin­kiem do dar­mo­wego porad­nika o wizażu:
www.magic-visage.pl

A teraz parę ujęć :)

Współpraca z fotograf-wesele

Dzi­siaj chcemy się pochwa­lić tym, że nawią­za­li­śmy współ­pracę z ser­wi­sem Fotograf-Wesele.

Jest to por­tal, dzięki któ­remu Pary Młode mogą nawią­zać kon­takt z foto­gra­fami, któ­rzy uwiecz­nią ich ślub. Narze­czeni od razu mogą zoba­czyć prace poszcze­gól­nych foto­gra­fów i zoba­czyć ich refe­ren­cje. Poważ­nie trak­tu­jemy poja­wie­nie się w tym ser­wi­sie, ponie­waż regu­la­nie przy­ciąga on mnó­stwo wcho­dzą­cych i poza­wala czy­ta­ją­cym łatwo porów­nać poszcze­gólne oferty i poziom ofe­ro­wa­nych prac.

Zapra­szamy do rzu­ce­nia okiem na nasz profil:

Nasz pro­fil na Fotograf-Wesele

Zaczynamy konkurs!

Tak jak obie­ca­li­śmy kilka dni temu, zaczy­namy konkurs!

Zasady są banal­nie pro­ste — wystar­czy polu­bić nasz Fan­page, żeby wziąć udział w loso­wa­niu. Spo­śród wszyst­kich osób, które polu­bią Ambe­rEye na Fac­ke­bo­oku do 17 lipca (2011 oczy­wi­ście :) ) wylo­su­jemy czte­rech zwycięzców.

Nagro­dami są indy­wi­du­al­nie zapro­jek­to­wane i przy­go­to­wane sesje zdję­ciowe. Mogą to być sesje por­tre­towe, rodzinne czy modowe. Zre­ali­zu­jemy każdy Twój pomysł! A jeśli nie masz jesz­cze pomy­słu na zdję­cia — nie przej­muj się, wymy­ślimy coś wspól­nie :)

Efek­tem będzie 15 kadrów w peł­nej jako­ści, które możesz dowol­nie wyko­rzy­stać (nie­ko­mer­cyj­nie). Jedna sesja trwa 3 godziny i w tym cza­sie jeste­śmy cał­ko­wi­cie do Two­jej dys­po­zy­cji. Zdję­cia możemy zro­bić u Cie­bie w domu, ale też w ple­ne­rze (do 25 km od Rybnika).

War­tość każ­dej sesji to 499 zło­tych, jed­nak zwy­cięzcy otrzy­mają je zupeł­nie za darmo. Zatem, jeśli chcesz mieć świetne zdję­cia, przy­go­to­wać dla kogoś prezent-niespodziankę lub uwiecz­nić jakieś ważne wyda­rze­nie, wystar­czy, że poni­żej klik­niesz “Lubię to!” i odwie­dzisz naszego bloga doklad­nie za tydzień — wyniki opu­bli­ku­jemy już 18 lipca.

A poni­żej poka­zu­jemy jakie uję­cia wycho­dzą w trak­cie wła­śnie takich sesji.

Kanał RSS

Wpro­wa­dzi­li­śmy na naszym blogu kanał RSS kiedy oka­zało się, że nie jest to poję­cie abso­lut­nie oczy­wi­ste dla wszyst­kich :) Ozna­cza to, że nale­ża­łoby wyja­śnić poję­cie, wytłu­ma­czyć do czego służy i jak się nim posłu­gi­wać. To też mam zamiar zro­bić teraz. Zatem…

Zacznijmy od tego, co to w ogóle jest. RSS, czyli Really Sim­ple Syn­di­ca­tion to po pro­stu zbiór for­ma­tów sie­cio­wych, opar­tych na języku XML. Wcale nie­spe­cjal­nie czu­jemy się szczę­śliwi wie­dząc, że wła­śnie na tym języku te for­maty się opie­rają — a nie wie­dząc, do czego służą. A służą one pro­stemu celowi: umoż­li­wiają publi­ka­cje w sieci czę­sto zmie­nia­ją­cych się tre­ści w spo­sób szybki i przy­ja­zny. Two­rząc kanał RSS two­rzymy po pro­stu listę nagłów­ków wia­do­mo­ści oraz krót­kie stresz­cze­nie samych wia­do­mo­ści — i udo­stęp­niamy to czy­tel­ni­kom. A oni, za pomocą spe­cjal­nych czyt­ni­ków RSS, mają do owych krót­kich tre­ści dostęp.

Krótki przy­kład. Załóżmy, że mam bloga, na któ­rym codzien­nie dodaję jakiś wpis. Tematy poru­szane przeze mnie są różne — moto­ry­za­cja, foto­gra­fia, goto­wa­nie, skoki o tyczce przez jezioro. Nie mam żadnego kanału RSS — po to, żeby zapo­znać się z tre­ścią wpisu użyt­kow­nik musi wejść na stronę i bez­po­śred­nio prze­czy­tać wpis. Co ma robić miło­śnik sko­ków o tyczce, który nie­na­wi­dzi foto­gra­fii i goto­wa­nia? Musi codzien­nie wcho­dzić na stronę i spraw­dzać, czy aby nie poja­wił się wpis z jego ulu­bio­nej dzie­dziny. Zdaje się, że długo taki czy­tel­nik czy­tel­ni­kiem mojego blogu nie będzie :)

Teraz wyobraźmy, że wpro­wa­dzi­łem kanał RSS a miło­śnik sko­ków pod­pi­sał się na ten kanał (zasub­skry­bo­wał, hoho). Za pomocą czyt­nika RSS w swo­jej prze­glą­darce ma on teraz moż­li­wość śledzić doda­wane wpisy bez potrzeby wcho­dze­nia na stronę — poja­wia mu się tytuł i krótki wypis z tre­ści. To wystar­czy, żeby oce­nić, czy arty­kuł go inte­re­suje. Teraz taki czy­tel­nik śledzi sobie kanał RSS, a gdy poja­wia się arty­kuł o sko­kach — wcho­dzi na stronę i czyta. Wygod­nie, prawda?

Owszem — wygod­nie. Dla­tego też pra­wie wszyst­kie prze­glą­darki dziś mają wbu­do­wane czyt­niki RSS. Aby pod­pi­sać się na kanał wystar­czy po pro­stu kliknąć:

Nie­stety jest jedna prze­glą­darka, w któ­rej nie wystar­czy po pro­stu klik­nąć. To zna­czy — klik­nąć sobie można, ale będziemy wów­czas podzi­wiać źródło strony w języku XML, zamiast móc się pod­pi­sać na kanał. Ta prze­glą­darka to Google Chrome, pro­szę Pań­stwa. Na szczę­ście są do niej wtyczki — czyt­niki RSS. Można przy­kła­dowo pobrać ją tutaj:

Roz­sze­rze­nie Sub­skryp­cje RSS (od Google)

W pozo­sta­łych prze­glą­dar­kach nic insta­lo­wać nie trzeba :)

Startujemy!

Witaj­cie!
Dzi­siaj rusza nowy pro­jekt — Ambe­rEye.

Czym jest Ambe­rEye?
To grupa ludzi, któ­rzy prze­pa­dają za foto­gra­fią i dążą do tego, żeby była ona jak naj­wyż­szej jako­ści. Pomy­sło­daw­ców jest dwóch — Wło­dek i Prze­mek (sze­rzej przed­sta­wiamy się w dziale “o nas”), oprócz nich przy sesjach pra­cuje grupa kilku osób, które zaj­mują się wiza­żem, sty­li­za­cją i mode­lin­giem.

Jaki jest cel naszego pro­jektu?
Chcemy two­rzyć i dostar­czać naszym Klien­tom foto­gra­fię na jak naj­wyż­szym pozio­mie. Bazu­jemy na foto­gra­fii ślub­nej, gdzie możemy towa­rzy­szyć naszym, Klien­tom w jed­nym z naj­waż­niej­szych dni ich życia. Mamy rów­nież doświad­cze­nie przy reali­za­cji zle­ceń komer­cyj­nych (np. wiza­żo­wych, por­tre­to­wych). Jeśli tylko masz, drogi Czy­tel­niku, pomysł na zro­bie­nie zdjęć , bez względu na ich rodzaj i kate­go­rię — daj znać, chęt­nie pomo­żemy Ci w jego reali­za­cji!

Na począ­tek, przy­go­to­wa­li­śmy dla Was kilka pre­zen­tów, które chcie­li­by­śmy roz­dać. Szcze­góły i zasady opi­szemy nie­długo, jed­nak już teraz mogę napi­sać, że ich war­tość to pra­wie 2000 zło­tych. Myślę, że warto śledzić naszego bloga :)

A teraz zapra­szam do obej­rze­nia naszej gale­rii — niech nasze kadry mówią same za siebie.

gale­ria